Home

Advertisement

Customize
Kathy
08 October 2009 @ 09:50 pm

Are you happy at your current job? Do you think there's such a thing as a dream job? What do you want to be doing five or ten years from now? How are you working towards that?


View 983 Answers


The first part doesn't really apply to me, cause I only work as a babysitter/tutor from time to time.

As for the second part...

Yeah, I believe. I like to think that if we hold to a dream hard enough it becomes real.  Sometimes we have to go trhough a lot to achieve it and when we get it it seems so... boring. We are the creatures that always want more.

My dream is to have my own language school. I just started English Philology and will choose the pedagogic path. I don't have every detail planned, but I am working on that.

 
 
Current Music: Hayley Westenra
 
 
Kathy
08 October 2009 @ 09:45 pm
Kat/Call or how else do you want to call me is a student at Univeristy. Yeah, it shouldn't be such a big deal but it is. That means that I probably won't have time to make new photos.... Soooooo... I'll just sumbit the old ones, that I believe are worth attention (or Penny/Sol/Dei believes ;P ).
I still can't believe it passed so quickly. I still feel strange about that thought...
It is a big change for me and I hope my personal life will change as well. The social thingy may be hard considering I am not the fan of so called "integration" aka "Let's find out how much we can drink".
It's not in my style and I find it... scary that people that are my age can't have fun without alcohol ( I am not saying "no to alcohol" I am just thinking people need limits). Maybe I am weird, because I have the best fun when I am actually SOBER.
I mean, what's fun with not remembering what happened last night? I don't know and don't want to find out. I am a good girl and I intend to stay one.
Bur be careful - I have claws! So to all those "mean girls" I say - watch out, I am not going to let you win that easily.

I don't know why I write it here - it's not like anyone cares. I think I just needed to let it out, before it consumes me. If anyone has something to add or thinks differently - comment. I'd like to hear others opinions, but.....

MEAN GIRLS STAY OUT!

Sorry had to say that.

K.

 

 
 
Current Mood: apathetic
Current Music: Hayley Westerna
 
 
Kathy
25 January 2009 @ 11:18 pm
I made a big (in my opinion) bunch of icons. Gossip Girl,Twilight and Buffy the Vampire Slayer. If you take any please,credit. And I reaaaly hope I'll get some comments...Enjoy^^
#1-39 Gossip Girl
#40-#61 Twilight
#62-#71 Buffy the Vampire Slayer
Icons under the cut! )
 
 
Kathy
14 January 2009 @ 05:40 pm
Not so long ago my uncle died...Now, just few weeks after that, died my grandfather...I just..didn't really got the chance to say goodbeye, you know? Last time he saw me was in August and I was visiting him...He was probably sick then, but I didn't see it. How could I be so blind? I thought that everything was ok...
Po polsku:
Nie tak dawno zmarł mój wujek...Teraz, kilka tygodni później, w tą sobotę zmarł mój dziadek. Niestety,nie dano mi szansy się z nim pożegnać. Ostatni raz widział mnie w sierpniu. Spóźniłam się wtedy na wcześniej przełożoną wizytę.Prawdopodobnie wtedy był już chory, a ja niczego nie widziałam. Jak mogłam być taka ślepa? W piątek pogrzeb, na którym mają być tylko 4 osoby. Dziadek tak sobie zażyczył. Chciał również zostać skremowany, więc teraz "jest" w Poznaniu. Czuję się okropnie. Niech mnie ktoś przytuli:(
 
 
Kathy
16 December 2008 @ 09:55 pm

So...I've just lost my uncle, and it's very hard for me...I can't stop thinking about the times I used play at his house...My mom's friend, my aunt Bożena, is very,very sik, she is dying...I'll never forget her, how funny she was, how caring..When I was a little girl she always let me play her piano, even though I sucked at that...I just..I don't know how to say it...I guess there won't be "merry christmas" for me this year....

 

Po polsku

Więc...Wczoraj dowiedziałam się, że zmarł mi wuj i jest mi bardzo ciężko. Nie mogę zapomnieć czasów, kiedy byłam mała i odwiedzałyśmy jego i jego żonę z moją mamą. Do tego wszystkiego moja ciocia ma kolejne przeżuty. Wszyscy wiemy, że ona nie przeżyje. Moja biedna, kochana ciocia. Dawała mi zawsze tyle wsparcia, tyle ciepła, mimo swoich chorób. Ciocia Bożenka ma toczńa, chora tarczycę, raka jelita z przeżutmi na serce, a teraz przeżuty raka na wątrobę. W czwartek jest pogrzeb wujka...Nie wiem jak ja to zniosę. Nie będzie w tym roku dla mnie "Wesołych świąt"

 
 
Kathy
04 December 2008 @ 01:13 pm

Many beloved television shows are no longer with us, like Buffy the Vampire Slayer, Six Feet Under, and Mystery Science Theater 3000. What defunct television show do you miss the most?


View 500 Answers

My favourite are Bufy the vampire slayer and Veronica Mars. I also miss Angel and Dark Angel.
 
 
Kathy
04 December 2008 @ 12:12 am

Call it gym, P.E., recess, or pure hell, most people have participated in a class at school that focused on games and athletics. What sport or game did you hate the most when you were a kid? What sport or game was your favorite?


View 502 Answers

When I was participating in gym claesses I always hated some kind of artistic gymnastic. I hated it because we had to do all those strange things like standing on our hands or do some ag figures. The only thing I liked about gym classes was regular gyymnastic or fitness. I also hated team sports (other than dodgeball,because I was actually pretty good at it) because I was almost always the last standing person. I am veeery unpopular and it always kind of worried me that people don't want to play with me.
 
 
Kathy
15 October 2008 @ 04:11 pm

I've noticed some interest in my meadow banners and icons, so I made one more of tehse, plus some new, from the other scenes. There are 22 icons, and 12 banners. Enjoy:)

TEASER:





 

 
 
Kathy
12 October 2008 @ 01:20 pm
So...I made couple of these a long time a go and I decided to share it...Hope you like it..

TEASER:



 

XOXO )
 


 
 
Kathy
11 October 2008 @ 11:26 pm
So I made bunch of new icons&banners. Most of them of course with Edward&Bella.There are 16 icons and 12 banners  Enjoy!
PREVIEW:



My beloved monster is tough... )

Tags:
 
 
Current Music: Eels "My beloved monster"
 
 
Kathy
10 October 2008 @ 08:57 am

So...this is my first icon post...Please don't kill me if I do something wrong:) There are alltogether 16 icons and 8 headers. I hope you like it:)
PREVIEW:


 

My beloved monster... )

 


 
 
Kathy
06 June 2008 @ 06:58 pm
Obiecywałam sobie: żadnej więcej depresji, żadnej więcej depresyjnej notki tutaj... Jednak życie po raz kolejny

zweryfikowało to. Tak jak w temacie napisałam: wszystko się wali. Poczynając od relacji z moją matką,przez

sytuację szkolną przechodząc dochodząc do sytuacji finansowej. Właśnie mama mi oświadczyła,że nie będzie nas

już stać na żadne dodatkowe zajęcia dla mnie. Prawdopodobnie będę musiała zrezygnować z angielskiego

dodatkowego. Rezygnacja z tego oznacza także,że nie mam już co  marzyć o anglistyce. Ja sama języka się nie

nauczę, a mój szkolny język angielski pozostawię bez komentarza. Jeśli pozostanę bez tych zajęć wątpię by

udało mi się osiągnąć dobry wynik na maturze. Cóż, najwidoczniej awaryjna decyzja, którą podjęłam niedawno

będzie musiała mi zastąpić moje marzenia. Chciałam poświęcić się językowi angielskiemu, uczyć dzieci, ale już

wiem, że nie ma szans. Droga awaryjna, o której pisałam wcześniej to studium fotograficzne. Nie jest to

spełnienie moich marzeń, ale jednak coś. Wygląda na to,że w wakacje naprawdę będę musiała poszukać pracy...I

to wszystko zwala się na mnie na tydzień przed egzaminem...Koniec beztroskiego życia. Ktoś ostatnio zarzucił

mi, że jestem za dorosła na mój wiek.  A jaka mam być? Całe życie walczę z ludźmi i losem, a gdy nareszcie

coś się zaczęło układać-dostałam się do wymarzonej szkoły, zamieszkałyśmy z mamą we własnym

mieszkaniu-wszystko zaczęło się znów psuć. Mam już tego coraz bardziej dość.Chcę tylko spokoju, czy to tak

dużo? Chciałabym stabilnej sytuacji, nie tylko finansowej. Ale już wiem jedno, nie dostanę tego. Czemu? Bo

życie takie jest. Ilekroć coś idzie dobrze za chwile dostajesz kopniaka, który zamiast cię zmotywować,pomóc w

jakiś sposób, burzy to, co do tej pory z takim trudem sobie wypracowaliśmy. I proszę, nie mówcie mi, że

popadłam w przesadyzm, bo dziś wyjątkowo nie popadłam. Teraz widzę wszystko takie
jakie jest.
 
 
Kathy
Uświadomiłam coś sobie dzisiaj. Coś, z czym od dawna nie potrafiłam się zmierzyć. Czas wyznać tu prawdę. Okłamuję od dawna siebie i was, moi przyjaciele. Tyle osób, sytuacji zmyśliłam, że straciłam nad tym kontrolę. Od podstawówki żyję w świecie fantazji, tworzę ludzi wokół siebie. Dlaczego? Cóż, jest kilka powodów. Po pierwsze - czuję się samotna. Mój psycholog mówi, że odpycham ludzi, choć nie jestem tego świadoma. I wiecie, co? Ona ma rację. Naprawdę. Czy nikt z was nigdy nie zauważył, jak łatwo irytują mnie wasze wady? Jak łatwo robię się złośliwa i apodyktyczna, gdy one się ujawniają? Prawda jest taka, że ja nie potrafię was przyjąc z całym "inwentarzem". Chcę byście byli idealni, mimo iż sama ideałem nie jestem.  To, co przez lata kreowałam tak naprawdę nie do końca jest mną. Tak naprawdę jestem straszliwie, straszliwie samotna i nie umiem sobie z tym poradzić. Szara rzeczywistość mnie przerasta, dlatego zamykam się w świecie fantazji i gdziekolwiek jestem, cokolwiek nie robię skupiam się na nich. Nadszedł czas by sie oczyścić i zdjąć maskę. Zapewne stracę częśc z was, ale mówi się trudno. Muszę przestać żyć w kłamstwie, wyjść z nałogu.Nie umiem wam powiedzieć tego w twarz....

Zacznę od Ani B, bo to ukrywam najdłużej. Aniu, mam nadzieję, że mi to wybaczysz...
Pamiętasz jak w podstawówce opowiadałam ci różne historie między innnymi o Mattcie, Patryku, itd? To wszystko było zmyślone. Chciałam...podnieść ci poczucie wartości. I wydać ci się ciekawsza....Prawda jest taka, że zawsze czułam się nudna przy tobie i przy Asi.

Własnie, Asiu...Wiesz, większośc historii, którą ci  opowiadam o "znajomych' których imion nigdy nie używam (nie wiem czy zauważyłaś) jest zmyślona. Po co? Po to by mieć cokolwiek do powiedzenia. Przy tobie czuję się głupia. Taka prawda, nie umiem się pogodzić z tym, że ty tyle wiesz, a ja większości z tego nie rozumiem. Także jestem strasznie zazdrosna gdy wychodzisz gdzieś beze mnie, ale nie dla tego,  że zazdroszczę innym kontaktu z tobą. Raczej dlatego, że boję się, że będą z tobą bliżej, że o mnie zapomnisz. Kiedy ciebie nie mogę z tobą porozmawiać jestem chora, czuję się samotna i opuszczona. Czuję się jakby rozmowy z tobą były narkotykiem, a ja narkomanką. Strasznie również przeżywam każde twoje fuknięcie na mnie, każda nasza sprzeczka pozostawia we mnie ślad.
Będąc szczerą - czuję,że wcale nie jesteśmy blisko, że..to wszystko jest udawane. Czasem boję się, co będzie gdy nie będziemy mogły rozmawiać o swojej twórczości. Boję się, że zostanę sama. Poza tym - czuję, że się oddalamy, że nie umiemy ze sobą rozmawiać, a moze nie chcemy. Nie o tym, co realne.

Sylwia - jak już mówiłam Mateusz jest zmyślony. Tak samo nie mówię, ale czuję jakby ci na mnie nie zależało, jakbyś mnie odrzucała.Czasem również denerwuje mnie to, że się spóźniasz, albo przychodzisz bez powiadomienia, czy w ogóle nie przychodzisz bez powiadomienia. Wiem, sama nie jestem idealna....Ale to boli, bo czuję jakbym przestała być dla ciebie ważna.

Mamo - wybacz wszystkie przykrości, jakie ci wyrządziłam. Bardzo mnie boli twoje zachowanie, bo mam wrażenie, że nie chcesz ze mną rozmawiać, a jeśli rozmawiamy...To nie słuchasz mnie, uchodzi to z ciebie natychmiast jak powietrze z przekłutego balonu. To strasznie boli i tylko potęguje moją samotność.

Narazie to tyle...

proszę, nie bądźcie na mnie złe.

Kocham was

Kasia

Odpowiedź
Aniu, kochana, tu wychodzi mój kolejny problem. Problem w tym, że ja..chyba boję się was dopuścić do siebie zbyt blisko. Nie chcę potem cierpieć, więc nakładam pancerz i zamykam się w mojej samotni. Faktem jest, że jestem też leniwa i nie lubię się ruszać z domu. Wtedy znowu fantazja mi pomaga i jak widać- wszystko się do niej sprowadza. Ale dziękuję ci za te ciepłe słowa. Wzruszyło mnie to. Kocham cie:*
 
 
Current Location: Szczecin
Current Mood: sad
Current Music: Katharine McPhee - Love Story
 
 
Kathy
21 February 2008 @ 12:06 pm
Moje nastroje ostatnio zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ja sama straszliwie się rozleniwiłam i zamiast skorzystać z ferii, które dają mi czas na nadrobienie paru spraw (min przeczytanie "Lalki") ja nie mogłam sie zabrać za nic. Czułam się rozbita. Może to ze względu na to, że nie mogłam znaleźć jednego całego przedpołudnia na to by zrealizować plan? Nie wiem, ale wiem jedno - ostatnie dni ferii zbliżają się nieubłaganie i je wykorzystam najlepiej jak się da. Trzymajcie kciuki.
Tags:
 
 
Current Location: Szczecin
Current Mood: lazy
Current Music: Gossip Girll&Enchatnted Soundtrack
 
 
Kathy
22 November 2007 @ 07:30 pm
Apel  
No, już po przeprowadzce. Było ciężko, ale żyję. Zaczęłam tego bloga w nastroju depresyjnym, z którego powoli wychodzę, ale do końca nie wyszłam. Czemu? Nie chce na nikogo zwalać winy, ale to w tym wypadku jest czyjaś wina. Osoba ta,mimo iż jest mi naprawdę bliska, wpadła ostatnio w taki pęd, taki przesadyzm, że aż mnie to boli, bo na mnie wyładowuje swój stres. Popada w tej chwili w histerię z niemądrych jak dla mnie powodów - no i co z tego,że dostała 2 z czegośtam, to że dostała z tego 2 nie znaczy, że dostanie to samo matury. Mam nadzieję, że czytając to osoba ta troszeczkę sie zreflektuje i zacznie zastanawiać nad swoim zachowaniem, bo ostatnio zrobiła się doprawdy nieznośna. Nie chcę jej mówić tego wprost, bo wiem do czego to doprowadzi - ona sie zdenerwuje, nie będzie chciała przyjąć do wiadomości tego, że mam rację i zaczniemy się kłócić, a ja nie chcę źle, wręcz przeciwnie, życzę jej jak najlepiej. Nie rozumiem tylko dlaczego jej strategią obrony jest zaraz atak, zamiast spróbować coś przemyśleć ona zaraz atakuje. To boli najbardziej. Kochana moja, przeczytaj to kilka razy i proszę cię, spróbuj sie zmienić, bo zrobiłaś się ostatnio taka nieznośna, że ledwo można z tobą wytrzymać. Nie wiem już jakie tematy mam podejmować żebyś się nie zirytowała, nie zaczęła na mnie furczeć, czy nie stwierdziła gdzieś tam w myślach, że ja niemądra/dziecinna jestem. Proszę cię, po przeczytaniu tego nie neguj moich słów znajdując tysiące różnych "ale" jak to zwykle robisz, przemyśl to. A wy, moi kochani, wy stojący z boku poradźcie jej coś, bo naprawdę serce mi się ściska z żalu.

Kocham was
wasza nowa
(mam nadzieję) dojrzalsza
Call
 
 
Kathy
18 September 2007 @ 05:33 pm
I od nowa. Zaczęłam pisać przed chwilą, ale oczywiście moja kochana mozilla musiała go stracić, bo jej się zachciało za przeproszeniem spierdolić. Ok, teraz jestem zła, nie lubię pisać wszystkiego od nowa. No dobra, wiec, za kilkanaście dni się przeprowadzam. Boję sie tego. Boję się powrotów do pustego i obcego miejsca.To miejsce, w którym mieszkam było moim domem już 5 lat.Widziało wszystkie najpiękniejsze i najgorsze chwile w moim życiu.Owszem, czasem boję się tego domu, ale tu..nie czułam się sama.Włączałam kompa, wchodzilam na neta i już miałam koleżanki otaczające mnie zewsząd. Myślę, że to zagłuszało moją samotność, którą czuję od dawna. Sama nie wiem, co sie ze mną dzieje. Mam tyle przyjaciół, powinnam być szczęśliwa, ale ja bym chciała, żeby oni byli tylko moi. Kiedy słyszę, że umawiają sie z kimś innym, czuję się wtedy zaniedbana, nie wiem czemu, ale zazdrość mnie zżera.Albo jak słyszę o chłopakach moich koleżanek..Czemu ja ich nie mogę mieć?! To nie fair. Czasem ogarnia mnie ta pustka i boję sie, że w nowym domu przejmie kontrole.Moja klasa bynajmniej mi nie pomaga w byciu szczęśliwa. Kocham ich,ale to strasznie boli, że nikt nigdy nie chce być ze mną w grupie. Co takiego we mnie jest, że nie chcą? Czy jestem trędowata? Mam dość czekania, aż wszystko się ułoży.Wszystko się wali. Mam wrażenie, że nie umiem już być z nikim szczera. Idę po schodach i mam w głowach tysiące pomysłów jak skończyć ze sobą właśnie robiąc z nich użytek. Czy coś ze mną nie tak? Czy jestem chora? Czemu inny oznacza gorszy, proszę niech mi ktoś to przetłumaczy. Nie umiem rozmawiać, znowu usłyszę 'nie martw się, wszystko będzie dobrze' Ale właśnie nie jest do cholery! Wszystko sie sypie, czy ja już nie umiem być szczęśliwa? Wkurza mnie to, rozsadza od środka, ale nie mogę nic nikomu powiedzieć. Mama i ja jesteśmy tak daleko od siebie, a z resztą przyjaciół nie umiem się porozumieć. Proszę, pomóżcie mi, bo ja już nie daję sobie rady.
Tags:
 
 
Current Location: fotel
Current Mood: sick
Current Music: smęty
 
 
 
 

Advertisement

Customize